Nie, overrated, nie mogę ryzykować
boję się, zbyt wiele razy ryzykowałam, zbyt wiele razy wyszła "kupa"
tak rzadko tu wchodzę, że dopiero teraz przeczytałam jej [overrated] komentarz do poprzedniej notki. Zrobiło mi się miło. Myślałam, że już wszyscy o mnie zapomnieli.
Ostatnio znowu jestem wszystkim podłamana, chyba tu wrócę
ale boję się, oh ironio, o swoją prywatność w internecie
nikt z rl nigdy nie wiedział o tym blogu
ale prawda jest taka, że ja mogłabym mieć faceta
tylko się boję
nie moge wyjsc na złamasa
musze być twarda!
ja... nie mam juz nikogo
nie chce tak
nie wiem, co ze soba zrobic, to wsyzstko jest beznadziejne
nie moge juz
czemu jedyny... ktos, kto zawsze w moich dołkach mnie pociesz, tul sie, lazi... i troche gryzie i drapie jest smiertelnie chory... kiedys moj kotek spal ze mna codziennie, mialam nawet problemy z zasypianiem bez niej, jako jadyna w domu pilnowalam,, zeby kot byl na noc w domu... a teraz... rak ma juz tak zaawansowane stadium, ze malo chodzi po domu, pewnie nie dlugo trzeba bedzie ja uspic, moja mala iskiereczka...
i jeszcze to milion beznazdiejnych rzeczy... i niekogo nie ma... wszyscy wyjechali...
omg
pierwszy raz w zyciu mialam tak okropna mysl
zapomnij zapomnij zapomnij
ble ble ble
hm hm
jest mi smutno...
nie wiem dlaczego ;/
Myśle, czy może nie rzucic moich studiow...
wszyscy ludzie sa zjebani... czemu juz nic nie moze byc takie, jak kiedys...
fantazja! fantazja! bo fantazja ejst od tego! aby bawić się! aby bawić się! aby bawic sie na całego!
lecące z głosnikow...
czemu tak nie moze byc? czemu dziecinnosc i niewinnosc nei mzoe trwac wiecznie? czemu wszystko tak bardzo... niszczy...